Blog
Percepcja bez emocji
an24
an24 wnioski analizy politologia
10 obserwujących 49 notek 76506 odsłon
an24, 6 listopada 2016 r.

Oferty sojuszników dla Putina i Polski

Zbliża się rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, które nastąpi 8 listopada. Donald Trump jest na fali wznoszącej do tego stopnia, że The Wall Street Journal postanowił opublikować oświadczenie 370 profesorów uczelni ekonomicznych, w którym nawołują do niegłosowania na kandydata republikanów. Jako powód wymienia się min. że jest niebezpieczny i będzie to destrukcyjny wybór dla kraju. FBI wznowiła dochodzenie w sprawie używania przez Clinton prywatnego serwera mailowego do służbowej korespondencji w Departamencie Stanu oraz oszustw Fundacji Clintonów.

Już słynny rewolucjonista Alexis de Tocqueville zauważył, że „demokracja nie jest szkodliwa tylko wówczas, gdy nie zagraża wolności i autonomii jednostki”.

Nas najbardziej jednak powinno interesować, co ten republikanizm amerykański, który ma przymiotnik „demokratyczny”, gdzie wolność w wydaniu Locka jest egzemplifikacją w postaci indywidualizmu, który chroni jednostkę przed pychą władzy (wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego Amerykanina), gdzie substytutem tej wolności jest pistolet pod poduszką Amerykanina oraz modelowa demokracja, której symbolem jest casus intelektualny i rasowy stosowany wobec indywiduum w prawie wyborczym (faktycznie wykluczenie zarówno w aspekcie politycznym, społecznym i gospodarczym - jedna z odmian współczesnego przejawu niewolnictwa) – Ustami Donalda Trumpa - oferuje Rosji, Mitteleuropa i Rzeczpospolitej Polskiej.

Jak wiecie największym zagrożenie na kuli ziemskiej dla amerykańskiego indywidualizmu, jest kolektywizm w wydaniu konfucjanizmu wypełnionego marksizmem, który podjął rękawicę rzuconą i przystąpił do realizacji swojej wizji rozwoju cywilizacji. Do tej wizji zaprosił w charakterze podmiotów, innych – dotychczasowych przyjaciół Imperium Stanów Zjednoczonych oraz postanowił uwieść atrakcyjną ofertą matrymonialną dotychczasowego współpracownika tego republikanizmu z czasów wojny ideologicznej i resetu.

Cóż ten republikanizm amerykański, ustami Donalda Trumpa oferuje samodzierżawiu wypełnionemu prawosławiem, a więc Rosji. Oferuje nowy reset w relacjach rosyjsko-amerykańskich. Otóż z jednej strony Donald Trump, oskarża urzędującego Prezydenta Baracka Obamę, że to jego jest wina iż jest wojna na Ukrainie. Z drugiej strony, mówi rozważę uznanie aneksji Krymu. Z jednej strony Trump mówi Putinowi, Obama przywiódł Ci wojnę, a ja dam Ci reset i pyta:Skolko wam kredytu trzeba?

Władymir Putin na to, buduję wspólnie z Konfucjuszem i Rousseau w wydaniu twoich sojuszników – Polski, Nowy Jedwabny Szlak, więc będę miał zyski z akumulacji pierwotnej kapitału i kontrolę szlaku. Państwo będzie bogate, bogactwem społeczeństwa - której podstawową komórką społeczną, jest rodzina.

Hojność Wuja Sama w wydaniu republikanizmu amerykańskiego będzie sprowadzona do kilkuset miliardów dolarów kredytu, więc mały % z tych zysków z emisji pieniądza i akumulacji pierwotnej kapitału z handlu, które stanowią o sile amerykańskiego PKB. Dlaczego to musi być kilkaset miliardów dolarów kredytu – ponieważ musi to odczuć społeczeństwo. Jak to w życiu państwa, w których znaczenie jednostki w społeczeństwie, wynika z pozycji biurokratycznej - jedni dostaną więcej, inni mniej.

Tak więc demokracja liberalna ustami Donald Trumpa, proponuje samodzierżawiu - Rosji – kroplówkę w postaci kilkuset miliardów dolarów w zamian za porzucenie oferty Chin i przystąpienie do wojny przeciw Chinom, czyli stania się mięsem armatnim.

Samodzierżawie wypełnione prawosławiem, na którego czele stoi „namiestnik Boży” Władymir Putin, ma jednak cztery możliwości, z których wybierze jedną. Tak pół żartem, pół serio - cały czas w podjęciu decyzji Putinowi, pomaga Prezydent Obama – swoją polityką sankcji.

Rosja posiada już swoje doświadczenia z tzw. kroplówką, choć dla niektórych może wydaje się ona bardzo atrakcyjna, to dla Putina jest mało atrakcyjna. On wie, że jak kroplówka się kończy, to Rosja ma kłopoty.

Rosja nigdy nie miała szlaku handlowego światowego przez swoje ziemie. Tak jak ZSRR, tak i Rosja były odcięte od akumulacji pierwotnej kapitału. Tam nie ma idiotów i durni na szczytach władzy. Każdy przywódca rosyjski, który doprowadzi, że Rosja będzie posiadała takie dobrodziejstwo – stanie się w Cerkwi Prawosławnej – dosłownie Świętym.

Rosja doskonale wie, że rywalizacja kolektywizmu z indywidualizmem, nie skończyła się z momentem obalenia muru berlińskiego, który jest symbolem zwycięstwa Uniwersytetu Harward i Uniwersytetu Karola Ruprechta w Heidelbergu – nad marksizmem.

Rosja wie, że w XVII wieku na największej w Europie giełdzie w Amsterdamie, handlowano 400 rodzajami towarów, obligacjami rządowymi, akcjami spółek. Historia giełdy jest dużo starsza. Jako stałe miejsce spotkań ludzi interesów chcących wymienić się towarami, pieniędzmi, wartościowymi papierami sięga w Europie już XIV wiwku. Wraz z nią powstał rodzaj handlu towarem istniejącym jedynie na papierze.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale