Blog
Percepcja bez emocji
an24
an24 wnioski analizy politologia
8 obserwujących 42 notki 65798 odsłon
an24, 29 grudnia 2016 r.

Waszczykowski kontra Putin, a w tle USA, Niemcy i Chiny

Poważne państwa, takie jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania uznają, że wszystkie pakty, traktaty, umowy, sojusze, gwarancje – wszystko ma służyć ich interesom, Imperium. Tylko to się liczy i nic więcej.

Współcześnie patrząc na Niemcy, czyli tego Kanta wypełnionego Lutrem z którego chwilowo zdjęto system totalitarnych rządów, zawsze widzimy za jego plecami tego „miłującego wolność i demokrację liberalną” Locka w wydaniu republikanizmu amerykańskiego, Jak przyglądamy się specyficznej miłości - w zagadnieniu segregacji rasowej czy patrzymy na casus intelektualny w prawie wyborczym czy woli suwerena w dokonywaniu wyboru Prezydenta Stanów Zjednoczonych – w teoriach spiskowych powiemy – szefa Rządu Światowego (popatrzcie na nominacje Prezydenta elekta).

Taką politykę w ramach Unii Europejskiej (zastępującej Wspólnotę Europejską budowaną przez Sługę Bożego Kościoła Katolickiego Roberta Schumana - mąż stanu, dyplomowany prawnik i francuski minister spraw zagranicznych w latach 1948–52, a symbolem flaga Wspólnoty – 12 gwiazd na błękitnym tle – z Apokalipsy św. Jana - Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu) - nawet Niemcy (posiadający wyjątkowy dar sknocenia, tego co się nie da sknocić) - doskonale obrazuje symbolika zastapienia personalizmu (wspólnoty na wzór wspólnot katolickich) na kolektywistyczne ujęcie w postaci kantyzmu (unii), co widzimy zwłaszcza w podejściu do jednostek i suwerena, którego reprezentują państwa w ramach UE. Widzimy to doskonale w Traktatacie między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 17 czerwca 1991 r, zamiast Traktatu pokojowego pomiędzy Polską a Niemcami, w którym można było zapisać kwestię zadośćuczynienia i odszkodowań za szkody wyrządzone przez agresora – Kanta wypełnionego Lutrem na którego nałożono rasizm, a egzemplifikacją tego był nazizm - który przegrał wojnyę ideologiczną z Marksem i Engelsem w sojuszu z Lockem w wydaniu republikanizmu amerykańskiego, który uznaje wszystkie porządki moralne za dobre – nawet sztańskie. Tym przegranym był też Williama Ockhama (nominalizm) na którego nałożono miłującego „wolność” Johna Locka i w aspekcie gospodarczym wypełniono równie miłującym „wolny rynek na świecie” Adamem Smithem, a w aspekcie społecznym wypełniono doktryną apredestynacji (ciężko pracuj, a będziesz zbawiony) – musiał oddać kontrolę oceanami i uznać status dolara jako waluty nr 1 – potomkom „bandytów” wyjętych z pod prawa JKM.

Tym przegranym był Jan Jakub Rousseau w wydaniu Republic, a wielkim przegranym Jan Jakub Rousseau i Monteskiuszu w wydaniu II Rzeczypospolitej Polskiej (projekt zakończył się katastrofą, wcześniej Konstytucja 3 Maja też na tych wybrakowanych myślicielach budowała – dla których ścięta głowa tradycji – Panu Bogu – jest sensem i początkiem) – która nie dość, że straciła blisko ½ swoich ziem, to jeszcze wzór rozwoju cywilizacji w wydaniu Locka i Rousseau, czyli demokracja liberalna miała dla nas wyłacznie ofertę w postać państwa marksistowskiego i zrobiła wyrachowany most intelektualny. Najlepsze dzieło inżynieryjne w XX wieku, symbolem tego są – Zaleszczyki i Kuty. Kant – Oświęcim, a Marks – Katyń (Beria agent JKM).

Konfucjanizm natomiast przygląda się zza pleców tego samodzierżawia wypełnionego prawosławiem, czerpiącego z dziedzictwa Marksa i Engelsa z którego swego czasu w wydaniu radzieckim wyrasta eugenika w postaci eksterminacji ludności – elementu szkodliwego genetycznie (jednostek i narodów) i klasowego, a w ramach wyższości postępu nad tradycją powstania nowego ciała zdolnego do barbarzyństwa. Homo sovieticus – człowieka pozbawionego duszy - przedmiotu pozbawionego wolności i godności i własności, przeznaczonego do niewolniczej pracy – podporządkowane całkowicie kolektywowi (władzy). Wszystko w imię lepszej przyszłości. Konfucjanizm wypełniony marksizmem w postaci partii - rozumianej jako rodziny, na której czele stoi światła i cnotliwa osoba, która powinna mieć władzę absolutną

Mistrzostwem jest realizację swoich Interesów, cudzymi rękami. Tak jest w przypadku np. takiej UE (Niemiec). Wszyscy w Warszawie uważają i mają pretensje do takiego Berlina (zresztą uzasadnione), który w ramach realizacji swojej doktryny, pomijają już np. fakt że bez wsparcia i błogosłowieństwa Białego Domu, Berlin mógłby co najwyżej …  Tym złym jest Berlin i Bruksela. Tym dobrym jest Biały Dom – to nie do niego mają pretensję np. o taka politykę migracyjna czy wytyczne Komisji Europejskiej. Zapominają, że ktoś Niemcy wyposarzył w instrumenty do dyscyplinowania. Ktoż im dał przyzwolenie do zarządzania i kontroli i czerpania korzyści, aby nie stawiali w niezręcznej sytuacji tylko tego Locke. Kantyzm oczywiście chce, aby to ich wizja świata i rozwoju cywilizacji wygrała i stała się wzorem dla reszty świata. Stosuje oczywiście w tym celu różne instrumenty i narzędzia do realizacji swojej doktryny, której celem jest stworzenie nowego Cesarstwa Rzymskiego Państwa Niemieckiego. W tym celu taki Locke w wydaniu republikanizmu amerykańskiego bardzo ich wspiera, zwłaszcza, że taki stan gwarantuje im status quo – utrzymanie hegemonii światowej. Zwłaszcza, jak ten wzór „demokracji liberalnej” wyznaczył do realizacji tego zadania Donalda Trumpa. Jest do tego używana właściwa narracja i symbolika – Europy bez granic. Jedności. Wspólny dom. Wspólna polityka. Europa regionów. Razem możemy wynegocjować lepiej itd.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale