Blog
Percepcja bez emocji
an24
an24 wnioski analizy politologia
17 obserwujących 65 notek 107386 odsłon
an24, 5 stycznia 2017 r.

Rok za nami, nowy rok przed nami - co tam słychać w polityce poważnej.

Rada Ministrów przyjęła założenia polityki zagranicznej na 2017 r. Mamy póki co ogólnikowy komunikat, wskazujący że priorytetami są: bezpieczeństwo, silna pozycja Polski w Europie i Unii Europejskiej, integracja regionu, polityka wschodnia, globalne i ekonomiczne interesy Polski na świecie, sprawy konsularne i polonijne.

Jednak już z tego komunikatu możemy wyczytać dość wiele. Mam nadzieję, że ministerstwo bezpieczeństwo Polski – ujęło kompleksowo (czyli fachowo) – więc w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym. Drugim najważniejszym punktem wskazano – globalne i ekonomiczne interesy Polski na świecie. Jak już wiecie na tym blogu podejmujemy tematy i wyjaśnianie otaczającego nas świata w sposób uniwersytecki – za nim tzw. naszym i nie naszym – przejdzie cokolwiek przez myśl. Nie płyniemy z głównym nurtem i nie będziemy także w 2017. Takie płynięcie zawsze się źle kończy, mimo że na początku jest fajnie i pięknie i miód sam płynie. Jednak kończy się zawsze tak samo, trudno sobie potem spojrzeć w lustro.

Wskazywanie za najważniejszych partnerów Waszyngton i Londyn, jest czystą kurtuazją, wszak jesteśmy w NATO i UE. Pozycja tego miłującego wolność w wydaniu republikanizmu amerykańskiego – widzimy na Bliskim Wschodzie, gdzie samodzierżawie wypełnione prawosławiem i dwa kluczowe dla islamu państwa Turcja (nawiązująca do Imperium Osmańskiego) i Iran (do Persji) uznały, że można tego Locka w wydaniu amerykańskim i brytyjskim (bezzębnego) upokorzyć do tego stopnia, że się nad ich głowami dogaduje. Nie zaprasza do stolika, aby nawet posłuchali o czym się rozmawia, a podziale stref wpływów nawet nie wspomnę. Chiny wezwały wszystkie strony konfliktu do przyłączenia się do zawartego przez rząd i opozycję porozumienia. Zasadna wydaje się sugestia bloger NIEOBYTY, że dla niego najważniejszym wydarzeniem 2016 – jest to jak, Pekin pokazał że potrafi o kontrahenta handlowego zadbać bo tak czytam sprawę Turcji i zamachu na Erdogana. Widzimy tą rękę też w celu doprowadzenia do pokoju na Bliskim Wschodzie, podzielonym swego czasu tak przez naszych anglosaskich przyjaciół, aby nieustannie tlił się tam konflikt.

Największym atutem tego Locka jest jeszcze agentura rozsiana w wielu państwach, niekiedy na kluczowych stanowiskach państwowych i szeroko rozumianej propagandzie. Jest jeszcze dolar, ale on będzie systematycznie tracił na znaczeniu.

Żadne korporacje itd. grupy formalne i nieformalne (tajne) nie rządzą Imperium, są narzędziami do realizacji celów państwa – Imperium czy mocarstw. Widzimy to doskonale po ostatnich ruchach Donalda Trumpa, gdzie bardzo szybko przywołała Prezydent elekt do porządku takiego – "Forda czy Gemeral Motors", które pokornie skuliły ogon. Państwa – Imperium - Mocarstwa posiada narzędzia do przywołania każdego. Państwo może dobrowolnie lub mniej dobrowolnie takich narzędzi się wyzbyć (obudowa prawno-instytucjonalna). Korporacje są instrumentem w aspekcie gospodarczym i społecznym do realizacji doktryny imperium. Są elementem gry na wielu fortepianach. Weźmy taki konfucjanizm – mocarstwo lądowe – ich ekspansja może dokonywać się wyłącznie lądem. Podobnie jak samodzierżawia wypełnionego prawosławiem. Stanów Zjednoczonych i Imperium Brytyjskiego – morzami i oceanami.

Dlatego jednym z najważniejszych wydarzeń 2017 roku będzie wizyta pani Premier Beaty Szydło w Chinach, w celu zaciśnięcia współpracy. Zresztą najważniejszym wydarzeniem w 2016 - śmiem twierdzić, że na świecie - była wizyta Prezydenta Xi Jinpinga w Polsce (40 umów handlowych i porozumień dwustronnych). Potem amerykanom już się wszystko totalnie posypało. Do tego stopnia, że pod koniec roku minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, mógł powiedzieć – najważniejsze zdanie roku – „Członkostwo w UE i NATO też nie jest celem samym w sobie, tylko narzędziem”. Rzeczpospolita Polska, jak w przeszłości I RP jest kluczem do połączenia wschodu z zachodem, północy z południem. Nic się nie zmieniło. Tak więc panowie „sojusznicy” w wydaniu Locke w wydaniu republikanizmu amerykańskiego i Kancie wypełniony Lutrem z którego chwilowo zdjęto system rządów totalitarnych, nad którym w ramach „wolności słowa” (przekazu) roztoczono specjalną ochronę organów państwa – albo macie coś poważnego do zaproponowania, albo żegnamy.

Tak więc myślę, że Prezydent elekt Donald Trump już zlecił FED (nazywanego największa drukarnią świata) wydrukowanie 2,5 biliona dolarów, od których FED zainkasuje 7% dla swoich sojuszników Rosjan - 2 biliony dolarów, a skoro im tyle, to Polsce 500 miliardów dolarów dla równowagi na 0% - kroplówki wystarczy. Natomiast za mało atrakcyjną należy uznać ofertę „batalionów” czy „energetyczną”. Zwłaszcza, jak się ma takie „maderowskie” atuty. Bo jak widać po „prowokacji berlińskiej”, ktoś silniejszy od pani Kanclerz Merkel – zaciągnął potężny hamulec. Pekin czy Moskwa – o to jest pytanie? Specyficzny pokaz miłości zaproponował instrument obrony status quo Imperium Stanów Zjednoczonych – politico, które widzi w Premierze Jarosław Kaczyńskim – najpotężniejszego polityka antyeuropejskiego. Słusznie w tytule swojej notki Igor Janke wyszydził taki przekaz (przygotowuje opinię międzynarodową – rodzaj dyscyplinowania Rządu i polityków), pisząc: „Czy Jarosław Kaczyński zniszczy UE?”. Sami Niemcy ją zniszczą. Potwierdzając, że jak nikt, nie nadają się do roli przywódcy Europy. Proszę nie mylić przywództwa z rolą żandarma „miłującego wolność, demokrację i wolność słowa”. Za darmo tego nie robią. Dostali zgodę Locka w wydaniu republikanizmu amerykańskiego na eksploatację tych ziem i bytów. Widzimy to w każdej dziedzinie, nawet służbie zdrowia w ramach "komercjalizacji". Oczywiście, pierwszy krok wykonali Brytyjczycy, ku zniszczeniu tej UE. Tylko patrzyć, jak staną się największym obrońcą świata chrześcijańskiego (oczywiście w ich ujęciu i rozumieniu) przed tym pogańskim światem stworzonym przez Niemcy – które dały światu swego czasu tak wielkie postaci, jak Karol Marx (urodzony w Trewirze, a zmarł w Londynie) czy Friedrich Engels (urodzony w Wuppertalu, a zmarły w Londynie) czy zbrodnicze ideologie, jak nazizm. Pałka despoty – nacjonalisty rozwalającego dobrobyt UE (patrz euro-atlantycki zarówno w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym), chyba ma przykryć i uzasadnić planowane działania wobec Polski czy na Bliskim Wschodzie. Przecież wiadomo, że USA, Francja, Wielka Brytania i wahabici (im podobne odłamy) zrobią bardzo wiele, aby na Bliskim Wschodzie pokoju nie było. Natomiast były minister Sienkiewicz stwierdził dla „jedynie słusznej gazety”: „Nie będzie żadnego państwa polskiego, bo w pewnym momencie po prostu przyjdzie ktoś z zewnątrz i zarządzi tym burdelem (…) nie ma innego wyjścia. Przecież z tymi ludźmi, którzy reprezentują zupełnie inny sposób myślenia o państwie, ale za którymi stoi jednak realna emocja społeczna, musimy się w końcu spotkać i zacząć rozmawiać.” – jak podaje wpolityce.pl. Czy w związku z tym mamy zrozumieć, że nasi sojusznicy zrobią wiele, aby Polski nie było i Bartłomiej Sienkiewicz jest takim patriotą, że chce usiąść do stołu i rozmawiać o nowej Konstytucji.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Temat łatwy dla stałych czytelników bloga, a pan jest stałym. Znajomy powiedział, że są to...
  • To że Kaczyński nie ufa narodowi, w cale się nie dziwię. Tak ukształtowane społeczeństwo...
  • No tak, tylko że niech położą na stole te 300 miliardów USD - póki co nie mamy z czego...

Tagi

Tematy w dziale